Caro Jakub (1836–1904), niemiecki dziejopis Polski, ur. w Gnieźnie jako syn rabina tamtejszego Józefa Chaima. Ciężkie materialne warunki domowe skłoniły C-a początkowo do zawodu zecera, atoli dzięki usilnej pracy i poświęceniu rodziców, którzy dość wcześnie uwierzyli w zdolności syna – mimo wstrząśnień 1848 r. i ciężkiej choroby, ukończył, przy poparciu prof. Schönborna nauki średnie w gimnazjach ostrowskim i poznańskim i wstąpił na uniwersytet w Berlinie. Życzeniem ojca było osiągnięcie rabinatu przez syna; ten jednak rychło zarzucił te plany, opuścił Berlin i w r. 1857 przeniósł się do Lipska, gdzie pod kierunkiem profesorów Albrechta, Drobischa, Roschera, Wachsmutha oraz Wuttkego oddał się studiom historyczno-politycznym. Za radą Wuttkego poświęcił się C. badaniom dziejów polskich, a w r. 1861 wydał pracę doktorską pt. Das Interregnum Polens im J. 1587 und die Parteikämpfe der Häuser Zborowski und Zamoyski. Na jej podstawie uzyskał doktorat filozofii w Lipsku w r. 1860 i zjednał sobie nader życzliwą na ogół krytykę niemiecką i polską. A że upływało właśnie 20 lat od ogłoszenia w r. 1840 słynnej »Geschichte Polens« R. Roepella, więc nakładca »Geschichte der europeischen Staaten«, w którym to zbiorowym wydawnictwie ukazało się owo dzieło Roepella, Fr. Perthes zaproponował C-wi opracowanie dalszego ciągu dziejów Polski. Zadanie było zaszczytne lecz trudne, gdyż zarówno stan źródeł dziejowych Polski jak i odpowiedniej literatury monograficznej znajdował się, szczególnie w zestawieniu z ówczesnym dziejopisarstwem niemieckim, na szczeblu zgoła prymitywnym. Aby w tych warunkach sprostać zadaniu, C. docierał osobiście do źródeł archiwalnych i bibliotecznych Warszawy, Krakowa, Poznania, Kórnika, Wrocławia, Berlina, Drezna, Lipska, Moskwy i Petersburga. W ten sposób – jeśli nie narodowo i politycznie jak Józef Szujski, czy niebawem Michał Bobrzyński – to z pewnością naukowo, nie tylko w laboratoryjnym, analitycznym znaczeniu badawczym, ale poniekąd i syntetycznym, wysuwał się przez czas dłuższy na czoło dziejopisów polskich. W tym to okresie Jan Działyński, ks. Jan Koźmian, Z. A. Helcel i Aleksander Przeździecki popierali gorliwie jego płodną pracę. W l. 1861–3 przygotował C. tom I swego dzieła, obejmujący okres lat od 1300–86, a już w 6 lat później (1869) ukazał się tom dalszy, poświęcony okresowi 1386–1430. Tom następny, wydany w r. 1875, sięgnął po r. 1454, a w l. 1886–8 zyskało dziejopisarstwo polskie ostatnie, najlepsze dwa tomy pomnikowego wydawnictwa, które objęło całość dziejów naszych wraz z dziełem Roepella po rok 1506.
W r. 1863 habilitował się C. na uniwersytecie w Jenie na podstawie studium pt. Johannes Longinus, ein Beitrag zur Literaturgeschichte des XV Jahrh., po czym jako niepłatny docent pisywał w »Augsburger Allgemeine Zeitung« oraz w »Staats-lexikon«, wydawanym przez Rottecka i K. Weltera, gdzie zamieścił obszerne artykuły o Polsce i Poznaniu. Zdaniem Adolfa Pawińskiego syntetyczny ów rys dziejów Polski cechuje »panowanie nad rozległym przedmiotem i zgłębienie całokształtu dziejów, dobrze świadczące o zaletach umysłu szerszego«.
W r. 1864 został C. lektorem w. ks. Heleny Pawłówny, córki Pawła ks. Wirtemberskiego, wdowy po w. ks. Michale Pawłowiczu, bracie Mikołaja I, i w charakterze tym odbył podróż do Szwajcarii, Włoch i Rosji, wyzyskując tę sposobność dla studiów archiwalnych w Petersburgu oraz poszukiwań w Archiwum Min. Spr. Zagr. w Moskwie. W r. 1868, za poparciem niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych, powołany został z Jeny do Wrocławia na stanowisko honorowego profesora nadzwyczajnego, gdzie jako jeden z najświetniejszych profesorów pozostał do śmierci, odrywany już jednak – zwłaszcza później – od głównych swych prac dziejopisarskich przez dworskie swe stosunki drezdeńskie, meklemburskie, berlińskie i petersburskie, do tematów dorywczych. Pisał wówczas o Lor. Valli, Pico Mirandoli, Johnie Dee, Olbrachcie Łaskim, Giord. Brunie, Szekspirze itd., a studia nad Dantem, Lessingiem i Swiftem zyskały sobie największe uznanie. Przypadło ono również wydawnictwu C-a pt. Liber cancellariae Stanislai Ciołek (Wiedeń 1871, 1874, dwa tomy), oraz rozprawie jego o Janie Ostrorogu, drukowanej w r. 1882 w »Zeitschrift d. westpr. Geschichtsvereins«. Najbardziej stronniczo niemiecką pracą C-a była ocena działalności naukowej Henryka v. Sybla, ogłoszona w czasopiśmie »Nord u. Süd«. Jeszcze z teki pośmiertnej C-a ogłoszono ciekawą rozprawę o A. Fryczu Modrzewskim. Nieraz podnoszono przeciwko C-owi niesłuszne zarzuty, że przyszedłszy na świat w Polsce, stał się w stosunku do niej renegatem. Podobnej prostolinijności sądów przeciwstawia się skomplikowana atmosfera, w której wyrósł i której pozostał zasadniczo zawsze wiernym. Sprawiała ona, że chowając w głębi tkliwe przywiązanie do świata swych praojców, połączone z niemniej szczerą, do afektacji skłonną sympatią dla Polski, krystalizował uczucia te jako Niemiec, którym stał się, kształcąc się i wychowując w niemieckich środowiskach naukowych. Językiem polskim w piśmie nie władał, a nad niemieckim, zgodnie z wybitnym swym talentem pisarskim i krasomówczym, panował w stopniu najwyższym.
Pawiński A. (posiadacz własnych autobiograficznych danych C-a) w W. Enc. Il.; Kochanowski J. K., Szkice i drobiazgi historyczne, II 257–73.
Jan K. Kochanowski